wtorek, 3 kwietnia 2012

Październik 2009- Panna Kota

Panna Kota- czyli pierwszy miauczący sierściuch mieszkający już z nami.
Podczas mojej pracy w lecznicy dość często braliśmy na tak zwany "tymczas" małe kociaki wymagające pomocy. Od kilku dniowych osesków, po kilkumiesięczne maluchy. Części niestety nie udało się uratować, inne odchowane trafiały do nowych domów, do czasu Koty.

Mała trafiła do nas w wieku ok 2 miesięcy w październiku 2009 r. Standardowo nie nadawaliśmy imienia, aby nie "zapeszać" ani nie przywiązywać się wzajemnie. Jednak mała miała w sobie coś takiego, co sprawiło, że nawet nie staraliśmy się szukać dla niej domu :)  I tak tygodnie mijały mała coraz bardziej wpasowała się w psy i tak mimowolnie została naszym kotem. A że imienia do tej pory nie było została po prostu Kotą.


Jak na kota jest bardzo poukładana, nie licząc drapaka typowo naziemna i niewiele rzeczy jest w stanie zrobić na niej wrażenie- w końcu przeszła chrzest z dwoma terrierami. Za młodu ulubienica Frani, z wiekiem zakochała się w Moresie. Bardzo uczuciowa i otwarta na innych, jedyny minus- rozpycha się w łóżku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz