"Mores" - UNCLE BOSTON Krasna Fanfara - nasz pierwszy boston terrier.Po prawie dwóch latach poszukiwań i oczekiwania w lipcu 2006 roku w końcu przywieźliśmy naszego pierwszego bostona. Takie to to było małe i niepozorne :) A teraz.... no cóż kawał chłopa z niego wyrósł ale charakter wciąż dziecięcy- jak to facet (bez urazy Panowie).
Mores jest typowym maminsynkiem- moja wina przyznaję się bez bicia :). To pies o dwóch osobowościach- w domu myśliciel i filozof, trzy razy zastanowi się zanim coś zrobi, na dworze - wulkan energii,zawsze w biegu, zawsze chętny do zabawy.
Z Moresem także próbowaliśmy swoich sił w wystawach, a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Pies marzenie, dla kogoś kto dopiero zaczyna swoją "prawdziwą" przygodę z kynologią i całym "show"biznesem. W niecały tydzień ukończył Mł Ch, zdobył Mł Zw Klubu, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia był tytu,ł Ch Pl, Ch Sk, Zw Europy Śr i Wschodniej, Zw Polski -udało się raz, a potem jeszcze dwa kolejne :) i wymarzony tytuł Interchampiona.
Mores doczekał się także gromadki dzieci, które z dumą idą w ślady ojca, a także wnuków i prawnuków. Jest typowym czyściochem i ciepłolubem- spanie tylko pod kołdrą lub kocem, a najlepiej koło mnie, na spacerach omija każdą kałużę, błoto i inne nieprzyjemne pozostałości po wszelkich zjawiskach pogodowych, ot typowy arystokrata. Jak to Michał powtarza prawdziwy francuzik (linia strony ojca :) ). Taki nasz największy
"upierdliwiec" - zawsze musi być w centrum zainteresowania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz