niedziela, 6 maja 2012

Weekend słodko-kwaśny

Jeden z ostatnich weekendów kwietnia to stały już punkt w naszym kalendarzu wystawowym i wyjazd do Opola.
W sobotę bierzemy udział w wystawie klubowej IX grupy, niedziela to wystawa międzynarodowa. Podwójna wystawa zawsze przyciąga sporo wystawców, tak było i tym razem, w oby dwa dni ponad 20 bostonów stawiło się na ringu. W sobotę wystawialiśmy Cookie i standardowo na klub "odkurzyliśmy" Moresa, niech się chłopak raz do roku przebiegnie po ringu, a gdzie jak nie na klubie :) Dodatkowo wspierała nas Juka- czyli Nefre /FCI/ ALWAYS ON MIND sunia z naszego pierwszego miotu. Sędzina z Danii nie szczędziła ocen bdb czy nawet db, dlatego tym bardziej cieszą mnie oceny doskonałe u całej trójki. Cookie w klasie pośredniej uplasowała się na pierwszej lokacie, pokonując dwie konkurentki, oraz zgarniając kolejne CWC, Mores w championach ląduje na drugiej lokacie, za amerykańskim championem, Juka również lokata pierwsza i CWC. Obie dziewczyny wychodzą na porównanie o Zwycięzcę razem z sunią z klasy championów, która wygrywa nie tylko z dziewczynami, ale także całą rasę. Mores i Cookie były także zgłoszone do finałowej konkurencji- Najlepsza Para, jednak ze względu na upał nie miałam
serca psów męczyć kilkugodzinnym czekaniem, dlatego wracamy do Wrocławia, gdzie nocowaliśmy i gdy zrobiło się chłodniej wybraliśmy się poza miasto, standardowo w okolice lotniska :) ot żeby każdy miał coś dla siebie- psy się wyszalały a Boniu popstrykał samoloty :)
W niedzielę wystawiane tylko dziewczyny, tym razem sędzina z Izraela. Sędziowanie bardzo długie a bieganie jak przy wystawianiu owczarków :) jedno kółko za drugim pospieszane nawoływaniem sędziny "with more power, with more power" :) (i tu nauczka dla mnie, nigdy więcej sandałów na wystawę, bo przy każdym zakręcie nogi ślizgały mi się niemiłosiernie ) I tu z czystym sumieniem mogę powiedzieć że Cookie "wybiegała sobie" (w pełnym tego słowa znaczeniu :) ) ponownie lokatę 1/3 i CWC, Juka w klasie otwartej również 1/3 CWC (gdyby nie wymagany odstęp czasu dziewczyny miałyby skończone championaty) i przyszła kolej na siostrzany pojedynek Cookie otrzymuje resCACIB, a Juka CACIB oraz w późniejszym porównaniu zostaje ku mej wielkiej radości Zwycięzcą Rasy oraz rozpoczyna Interchampionat :) Juka po raz kolejny pokazała wspaniałą klasę. Strasznie jestem dumna z dziewczyn, tym bardziej, że to pierwsze bosotny z naszym przydomkiem i nie sądziłam że tak wspaniale będą sobie radziły na ringach.
Niestety nie mogliśmy dopingować Juki na finałach, ponieważ musieliśmy wracać do Poznania- i tu zaczyna się ta "kwaśna" część weekendu, w niedzielę wyjeżdża od nas Marv- czyli nasz BLACKBERRY PIE. Marv będzie mieszkał z nową rodziną w Kaliszu ( w Kaliszu bywamy dość często więc będziemy mieć okazję do spotkań :) ). Mamy nadzieję że w nowym domu da wszystkim tyle radości ile dał nam przez te kilka tygodni. Nas podbił swoim wspaniałym charakterem i jesteśmy pewni, że gdyby nie chwilowe ograniczenia
mieszkaniowe, na pewno został by z nami :) Dostaliśmy już "sprawozdanie" i kilka zdjęć za bardzo dziękujemy i z niecierpliwością czekamy na dalsze wieści jak się maluch rozwija.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz